Banerek RZ
Paypal
Blogogolny
Baner Burek
Baner Idz
Baner Podatek
Banerek Dlaschroniska
Banerek Wolsztyn
Baner Sms
Fanimanimaly
Banerek Schrondg

Tripes

Tripes pozdrawia z nowego domu! :-)

Minął ponad miesiąc od adopcji, więc wreszcie dajemy znać, co u niego. Jak na kota, który od podrostka spędził w schronisku 2 lata i prawdopodobnie nigdy nie mieszkał w domu w ludźmi, zaaklimatyzował się w miarę szybko.

Przez pierwszy tydzień wciąż chował się po wszelkich kątach i zakamarkach, nawet podczas posiłku nie można było koło niego przejść, bo zaraz uciekał do swoich kryjówek. Złapanie go i pogłaskanie graniczyło z cudem. Po tygodniu wyszedł ze swojej skorupy strachu - pomógł mu w tym surowy kurczak :-) Od tamtej pory zaczął się łasić, coraz śmielej zwiedzał mieszkanie i zorientował się, że wystawione w jego kierunku ręce nie są zagrożeniem, a oznaczają mizianie. Po ok. 2 tygodniach zaczął reagować na imię oraz na tradycyjne "kici kici".

Jest kotem grzecznym. Nie przechadza się samowolnie po meblach - położony na sofie zaraz zeskakuje. Nie drapie, nie gryzie, nawet nie fuka. Nie wskakuje jeszcze sam na kolana, żeby go podrapać - trzeba go "na siłę" na te kolanach położyć. Podobają mu się bardzo wszelkie czułości, ale zdecydowanie woli je otrzymywać w pozycji leżącej na panelach. Lubi bawić się tekstylnymi myszkami, zwykłym sznurkiem, korkiem od wina oraz resorakami :-D Przesiaduje dużo przed otwartymi drzwiami balkonowymi (zabezpieczonymi moskitierą) - obserwuje wtedy świat, patrzy na ptaki, nasłuchuje nowych odgłosów, a nosem pochłania zapachy.

Poluje na muchy :-D Boi się odkurzacza oraz okrzyków i biegania naszego 3-latka. Nie interesują go zbytnio rybki w akwarium (a tego się obawialiśmy). Wieczorami często dostaje kręćka i z wielką radością biega jak szalony po mieszkaniu - w schronisku nie miewał ku temu okazji. Jeśli wychodzimy z mieszkania, po powrocie zastajemy go na wycieraczce pod drzwiami wejściowymi – zawsze czeka na nas jak pies :-D

Wciąż testujemy karmy - okazuje się, że nie wszystkie mu podchodzą. Cześć zjada chętnie, inne po obwąchaniu próbuje zakopać, heh, ale po ok. godzinie zjada - głód jest silniejszy. Są jednak i takie karmy (co ciekawe te droższe), które omija szerokim łukiem.



Reasumując: chyba jest szczęśliwy, przynajmniej takie sprawia wrażenie :-)

Partnerzy

Fast
Historicon
Wydrukujemy.to
Psipazur
Aleksandra
Walr
Kaczmarekelectric
Bhpex
Taya
Eska
Denley
Tito
Psiaedukacja

Używamy plików cookies m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że zgadzasz się na umieszczenie ich w Twoim urządzeniu końcowym. Więcej informacji na temat cookies Informacje o cookies.Nie pokazuj więcej